|
Wirus - w oprogramowaniu antywirusowym i strona WWW poświęcona Bezpieczeństwu....
Dosyć poważne wydarzenie zapowiadane od pewnego czasu w polskich mediach, ma w dniu dzisiejszym (07-02) swoją kulminację... Nawiązuje do Europejskiego Miesiąca Bezpieczeństwa, inicjatywy ogłoszonej przez pomysłodawców z Unii Europejskiej. Dodatkowo dzień 7 lutego w całej Europie będzie obchodzony jako Dzień Bezpiecznego Komputera. Pomysł szczególny, godny pochwały i naśladowania.
Głównym opiekunem strony WWW poświęconej temu wydarzeniu, jak udało ustalić się naszym redaktorom, jest firma Microsoft - prawdopodobnie nie bezpośrednim. - Aczkolwiek jak na tak poważne wsparcie, naszym zdaniem - strona prezentuje się nienajlepiej... Tak od strony szaty graficznej, jak treści merytorycznych... Teksty są bez większego zarzutu, ale biorąc pod uwagę ciężar, powody i okoliczności wydarzeń - brakuje w nich głębszych treści, konkretów, nazwijmy to pazura... Nie wspominając iż na "głównej" autorom brak zdecydowania 2 czy 7 dzień miesiąca?
Popieramy ideę "miesiąca i dni bezpieczeństwa..." naszych PC-tów:) Jednak praktycznie - realizacja tego przedsięwzięcia na witrynie WWW - jest raczej symboliczna, polega bardziej na promocji certyfikowanych partnerów Security Solutions i ich oferty szkoleniowej niż "namacalnym" wsparciu użytkowników sieci.
Przyznajemy, iż w rozwiązaniach korporacyjnych - szkolenia z zakresu bezpieczeństwa są nieodzowne, potrzebne i ważne... Społeczny wydźwięk akcji wydaje się niespójny w stosunku do planów i zamierzeń unijnych animatorów.
Dotarły do nas sygnały od młodych administratorów i web masterów o błędach na samej stronie obchodów i braku zachowania standardów WWW. Nie jesteśmy ekspertami, nie możemy zająć stanowiska w tej sprawie.
Wirus? Czy antywirus?
Nie możemy jednak przemilczeć anormalnego zachowania oprogramowania antywirusowego - przy próbie pobrania narzędzia do USUWANIA WIRUSÓW - ze strony jednego z głównych patronów akcji firmy Panda Software Polska. "Inne" oprogramowanie zabezpieczające informuje o zagrożeniu wirusem!
O pliku Win32 Kuang - inna znana korporacja Trendmicro - produkująca m.in. oprogramowanie antywirusowe - pisze wyrażnie:
Na głównej stronie polskiego przedstawiciela Panda wystarczy wybrać pozycję "narzędzia naprawcze" umieszczone w prawej, dolnej części witryny, oprogramowanie udostępniono kierując się zapewne szlachetnymi pobudkami -"Panda QuickRemover dla wszystkich wirusów".
Bezpośredni link: http://www.pogotovie.pl/tools.php
Niestety - próba pobrania software przeznaczonego do zwalczania zagrożeń kończy się komunikatem o zagrożeniu dołączonym do pliku - o nazwie: Win32:kuang2...
Jesteśmy przekonani, że to duże niedopatrzenie firmy stanowiące realne zagrożenie dla licznych użytkowników, którzy chętnie korzystają z "bezpiecznych" zasobów serwera firmy Panda.
Naszym zdaniem tak poważny błąd źle świadczy o firmie, tym bardziej, iż wspomniana firma jest jednym z partnerów głównych "Dnia Bezpiecznego Komputera".
Bardzo ważne, co niniejszym podkreślamy - jest przekonanie o dużej skuteczności oprogramowania Panda Antywirus, firma miała kłopoty z niektórymi wersjami i "odpowiednim dostosowaniem" ich do ewoluującego systemu Windows XP (SP1, SP2, łaty, etc)... Nie chcemy więc powiedzieć, że oprogramowanie wykorzystujące technologię TruPrevent jest złe, nieskuteczne, - wręcz przeciwnie, jest (nie wnikając w plusy i minusy) godnym polecenia i stosowania! Jednak ten przypadek nienajlepiej świadczy o zabezpieczeniach firmowych, i organizatorach "europejskich wydarzeń" dla bezpieczeństwa.
Może jednak nastąpił błąd i pomyłka programu Avast? Który źle rozpoznał pliki? Wielu expertów uważa że to błąd poczyciwej kulki z niebieskim A... Pytanie jednak brzmi, czemu firma avast, znając problem, który występuje od dłuższego czasu - nic nie robi by usunąć usterkę?
Może przyczyna leży gdzieś indziej? Nie przesądzamy... Warto jednak napisać, że to nasza amatorska redakcja zauważyła błąd profesjonalistów. Panowie z Pandy- prosimy sprawdźcie własne pliki. Napiszcie w czym problem?! Prosimy o wersję do testów, z pełnym zaangażowaniem sprawdzimy parametry, skuteczność zabezpieczeń, a wyniki przekażemy Internautom.
Uważamy że jednak coś jest nie w porzadku, wystarczy pogrzebać na forach dyskusyjnych... Ilość nie przechodzi w jakość, ale w podobnym tonie wypowiadają się "praktycy" codziennego łapania wirusów. Poniżej jedna z wielu wypowiedzi.

Nie odbiegając od tematu
- Firma Kaspersky producent oprogramowania antywirusowego poinformowała o potencjalnym zagrożeniu związanym z nową wersją robaka Bagle – Bagle.fj. Analitycy z firmy otrzymują wiele doniesień o infekcji robakiem. Został wykryty 2 lutego 2006 r. i od tego czasu rozprzestrzenia się bardzo aktywnie.
Bagle.fj wysyła zainfekowane wiadomości pod wszystkie adresy e-mail znalezione w zaatakowanym systemie. Co istotne szkodnik blokuje uruchamianie programów antywirusowych i uniemożliwia użytkownikowi otwieranie witryn związanych z bezpieczeństwem. Sygnatury robaka Bagle.fj zostały dodane do antywirusowych baz danych firmy Kaspersky. Wszystkim użytkownikom zaleca się jak najszybsze dokonanie aktualizacji baz. Pełny opis robaka Email-Worm.Win32.Bagle.fj pojawi się już wkrótce w Encyklopedii Wirusów firmy Kaspersky Lab - http://viruslist.pl
Wyjaśnienie problemu - wykrywanie przez antywirusa AVAST - Win32:Kuang!
Oczywiście nasz materiał był rodzajem "prowokacji", miał zwrócić uwagę na niedopracowanie i brak porozumienia, standaryzacji w oprogramowaniu służacym bezpieczeństwu! Nie do końca też pochwalamy stosowanie zabezpieczeń uniemożliwiających sprawdzenie komputera za pomocą np. skanera antywirusowego innej firmy - takie uszczęśliwianie na siłę nie jest nikomu potrzebne. Oczywiście firma Panda, nie przesłała najmniejszego sprostowania - szkoda...
Z okazji dzisiejszego "Dnia" przypominamy najważniejsze fakty.
Wirusy komputerowe to nic innego jak programy napisane celowo by zakłócić pracę użytkowników sieci WWW i podstawowego narzędzia używanego do jej wykonania - komputera.
Jaki jest efekt przedostania się wirusa?
Uszkadzają, usuwają dane zapisane na dyskach. Rozprzestrzeniają się się do innych użytkowników Internetu, wykorzystując różne techniki między innymi adresy email zapisane w programie pocztowym z którego korzystacie. Powodują różnorakie spustoszenia od poważnych po nieistotne...
Utrudniają pracę np. poprzez spowolnienie systemu operacyjnego, reset komputera, uruchomienie określonego programu. Niektóre uniemożliwiają rozruch komputera lub całkowicie niszczą partycje, boot sektory dysków. Ich szkodliwość jest bardzo różnorodna, od niegroźnego powiedzenia "jestem", wyświetlenia zabawnego komunikatu - po całkowitą destrukcję danych, oprogramowania, aż po konieczność wymiany dysku twardego - czyli zniszczenia porównywalne do fizycznego działania.
Ważne jest, że przy zachowaniu rozsądku, posiadaniu fundamentalnej wiedzy i odrobinie zapobiegliwości można bez większych kłopotów samemu sobie poradzić. Kluczem są niewątpliwie programy antywirusowe i inne niezbędne zabezpieczenia.
Między innymi z tego powodu powstał vortal e-Komunikacji www.dzien-e-mail.org
W niedługim czasie przedstawimy optymalne rozwiazania, od propozycji "otwartych", poprzez projekty dla niedużych i średnich firm, po zaawansowane systemy korporacyjne. Wierzymy, że nasze podpowiedzi przydadzą się "manager'om" odpowiedzialnym za wdrożenia, pomogą w podjęciu decyzji, a użytkownikom sieci - przybliżymy różnice pomiędzy grupami rozwiązań i koncepcji informatycznych... ---
Warto Zajrzeć - Zapraszamy na inne nasze strony! - We are inviting to our sides!
|