Marek Grechuta
- piosenkarz i kompozytor, wykonawca arcydzieł poezji "Korowód", "Dni, których nie znamy", "Będziesz moją panią", - zmarł w poniedziałek w Krakowie przeżywszy zaledwie 60 lat. Kolejna strata krakowskiego twórcy!
- Wiemy, że odszedł. Przepełnia mnie bezmierny smutek. Marek był ostatnio w złej formie, ale nie dopuszczaliśmy myśli, że go zabraknie" - powiedział PAP wyraźnie wzruszony Jan Kanty Pawluśkiewicz.
O stracie dla kultury polskiej i wielu Polaków mówił także w rozmowie z PAP dyrektor "Piwnicy pod Baranami" Piotr Ferster.
Grechuta był z wykształcenia architektem. Często podkreślał, że architektura jest "poniekąd związana ze sztuką". "Wiele nocy spędzałem przy desce kreślarskiej. Dochodziła rzeźba, projektowanie, filozofia" - wspominał w wywiadach.
Urodził się w 1945 roku w Zamościu, studiował na Politechnice Krakowskiej. Tam na przełomie 1966 i 1967 r. założył wraz z innym studentem architektury - Janem Kantym Pawluśkiewiczem - "Kabaret Architektów Anawa" (od francuskiego "en avant" - naprzód).
Kabaret wkrótce przekształcił się w zespół muzyczny towarzyszący Grechucie. Marek Grechuta & Anawa zadebiutowali na VI Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie, od razu notując podwójny sukces. Anawa została wyróżniona I nagrodą za aranżację, natomiast sam Grechuta został nagrodzony II nagrodą w kategorii wokalistów, ustępując tylko studentce warszawskiej AWF - Maryli Rodowicz.
- Po debiucie na Festiwalu Piosenki Studenckiej posypały się propozycje koncertów. Człowiek wpadł w rytm tworzenia utworów, w rytm występów. Wtedy zrozumiałem, że architektem nie zostanę, a innej drogi, poza artystyczną, nie widziałem - mówił artysta.
Największe sukcesy odnosił podczas Festiwali Piosenki Polskiej w Opolu. Już w 1968 roku otrzymał nagrodę dziennikarzy. W rok później dostał nagrodę Telewizji Polskiej za piosenkę "Wesele". Dwukrotnie wyśpiewał tam Nagrody Główne: za "Korowód" w 1971 r. i za "Hop, szklankę piwa" w 1977 r. Piosenka ta pochodziła z musicalu "Szalona lokomotywa" wg Stanisława Ignacego Witkiewicza, napisanego wraz z Krzysztofem Jasińskim i Pawluśkiewiczem na potrzeby Teatru STU.
W latach 70. artysta prowadził zespół Wiem, z którym nagrał dwa albumy - "Droga za widnokres" i Magia obłoków"; do drugiej połowy lat 80. współpracował z Piwnicą pod Baranami.
Grechuta śpiewał najczęściej własne teksty, do własnej muzyki. Korzystał również z muzyki komponowanej przez Jana Kantego Pawluśkiewicza, do wierszy m.in. Leszka Aleksandra Moczulskiego, Juliana Tuwima, Adama Mickiewicza, Bolesława Leśmiana. Koncertował w Europie, Ameryce i Australii.
W grudniu 2001 roku odebrał pierwszą w swej twórczości Złotą Płytę za album "Dni, których nie znamy" wydany w serii Złota Kolekcja, sprzedany w ilości 50 tys. egzemplarzy.
Ostatnia płyta Grechuty, zatytułowana "Niezwykłe miejsca", ukazała się w 2003 r. W tym samym roku nagrał też z zespołem Myslowitz piosenkę "Kraków".
W tym roku podczas 43. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki "Opole 2006" Marek Grechuta uhonorowany został nagrodą Grand Prix za całokształt twórczości, a jego piosenki zaprezentowane zostały podczas koncertu "Świat w obłokach". W Alei Gwiazd Polskiej Piosenki na opolskim Rynku wmurowano gwiazdę Marka Grechuty, którą odsłonił kompozytor największych przebojów artysty Jan Kanty Pawluśkiewicz. Grechuta nie mógł przyjechać do Opola ze względu na problemy zdrowotne. Nagrodę Grand Prix odebrała jego żona Danuta.
---
Korowód
Kto pierwszy szedł przed siebie?
Kto pierwszy cel wyznaczył?
Kto pierwszy w nas rozpoznał? Kto wrogów? Kto przyjaciół?
Kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic?
A kto nie umiał zasnąć nim nie wymyślił granic?
Kto pierwszy w noc bezsenną wymyślił wielką armię?
Kto został bohaterem? Kto żył i umarł marnie?
Kto pierwszy został panem? Kto pierwszy został sługą?
Kto musiał wstawać wcześnie, a kto mógł spać za długo?
Stając zapatrzeni w obłoki i w niebo
Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie
Wciąż niepewni siebie, siebie niewiadomi
Pytać wciąż będziemy, pytać po kryjomu
Kto pierwszy szedł przed siebie? Kto pierwszy cel wyznaczył?
Kto pierwszy w nas rozpoznał? Kto wrogów? Kto przyjaciół?
Kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic?
A kto nie umiał zasnąć nim nie wymyślił granic?
Kto pierwszy był fakirem? Kto pierwszy astrologiem?
Kto pierwszy został królem, a kto chciał zostać bogiem?
Kto z gwiazdozbioru Vega patrząc na ziemię zgadnie
Kto pierwszy był człowiekiem? Kto będzie nim ostatni?
Stając zapatrzeni w obłoki i w niebo
Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie
Wciąż niepewni siebie, siebie niewiadomi
Pytać wciąż będziemy, pytać po kryjomu
Nie dokazuj
Było kiedyś w pewnym mieście wielkie poruszenie
wystawiano niesłychanie piękne przedstawienie
wszyscy dobrze się bawili , chociaż był wyjątek
Młoda pani w pierwszym rzędzie wszystko miała za nic
nawet to że spiewak śpiewał tylko dla tej pani
i choć rozum tracił dla niej , śmiała się klaskała
W drugim akcie śpiewak spiewał znacznie już rozwazniej
młoda pani była jedna ciągle niepoważna
aż do chwili , kiedy nagle , nagle wśród pokazu
padły słowa :
Nie dokazuj , miła nie dokazuj
przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
nie od razu , miła nie od razu
nie od razu stopisz serca mego lód
Innym razem zaproszony byłem na wernisaż
na wystawy późną nocą w głębokich piwnicachczy to były płótna mistrza czy Kantenanie pamiętam
Były tam obrazy wielkie , płótna kolorowe
z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe
całe szczęście , że natura martwą jednak były
Nie dokazuj , miła nie dokazuj .....
Była także inna chwila , której nie zapomnę
Był raz wieczór rozmarzony i nadzieje płonne
przez dziewczynę z końca sali podobną do róży
której taniec w sercu moim święty spokój zburzył
Wtedy zdarzył się niezwykły, przedziwny wypadek
sam już nie wiem jak to było
trudno opowiadać
jedno tylko dziś pamiętam
jak jej zaśpiewałem:
"Usta milczą , dusza śpiewa
usta milczą , świat rozbrzmiewa "
lecz dziewczyna nie słyszała
tańcem już zajęta
w tańcu komuś zaśpiewała to co tak pamiętam
"Nie dokazuj ,miły nie dokazuj
przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
nie od razu, miły nie od razu
stopisz serca mego lód"
Nie dokazuj ,miła nie dokazuj
przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
nie od razu , miła nie od razu
nie od razu stopisz serca mego lód !
Ogromna Strata dla wszystkich.
|