Czyli z e-Komunikacji Raport Prasowy
W latach dzieci kwiatów okrzyknięto słynne: Sex, Drugs and Rock and Roll,... A może niektóre decyzje i działania przypominają bardziej: Sex, kłamstwa i kasety video...
FELIETON PUBLICZNY Jak by tego nie zironizować, w naszym e-Państwie, nie jest najlepiej, a o zasadach bezpieczeństwa i ograniczonym zaufaniu do Partnera należy pamiętać... Dlatego morał na końcu obowiązkowej relacji co do prognoz przyszłości e-Komunikacji z Polskiej Agencji Prasowej... Jednocześnie zastanawiamy się, czy wspomniana ponownie podejdzie do Naszego Święta komercyjnie...
NIK negatywnie o rządowej Strategii Informatyzacji
Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła sposób opracowania i realizacji rządowej "Strategii Informatyzacji ePolska na lata 2004-2006". a także zakres usług świadczonych drogą elektroniczną przez organy administracji rządowej i przygotowania do wdrażania wybranych usług.Strategia - została opracowana bez właściwej analizy stanu wykonania wcześniejszych planów związanych z informatyzacją, a także potrzeb społecznych i zaleceń Komisji Europejskiej" - powiedział wiceprezes NIK Jacek Jezierski. Według niego, w dokumencie nie określono głównych podmiotów odpowiedzialnych za realizację działań ani oczekiwanych efektów końcowych.
W ocenie kontrolerów NIK, analiza dokumentu wskazuje na jego wewnętrzną niespójność. Jak podkreślają, w "Strategii ePolska 2004" pominięto do wdrożenia w pierwszej kolejności m.in. usługi dostępu do świadczeń medycznych, udzielania pomocy publicznej oraz dostępu do elektronicznego dziennika urzędowego.
Jezierski zwraca uwagę, że możliwość korzystania z usług administracyjnych drogą elektroniczną nie tylko znacznie ułatwia przepływ informacji, ale także przyczynia się do wzrostu transparentności w tej sferze.
Z raportu NIK wynika, że do stycznia tego roku nie został zrealizowany projekt informatyczny "Wrota Polski", którego celem miało być usprawnienie funkcjonowania wszystkich dziedzin administracji publicznej. Dzięki wykorzystaniu elektronicznych narzędzi, funkcjonowanie administracji miało być sprawniejsze i tańsze, a procedury i formalności dla obywatela sprowadzone do niezbędnego minimum.
Pierwotny termin realizacji "Wrót Polski" wyznaczono na pierwszą połowę 2005 roku. Według raportu, z powodu niewdrożenia tego projektu, nie są realizowane w drodze elektronicznej, w sposób zintegrowany, usługi administracyjne - m.in. kwestie zamówień publicznych. NIK przypomina także, iż możliwość wykonywania zamówień publicznych tą drogą mogłaby przynieść, według rządowych szacunków, ok. 10 mld zł oszczędności rocznie.
NIK negatywnie oceniła realizację "Strategii ePolska 2004" przez resorty nauki i informatyzacji, spraw wewnętrznych i administracji oraz gospodarki i pracy. Kontrola dotyczyła okresu od 1 stycznia 2004 roku do połowy 2005 roku. Jej ustalenia wskazują na niejasny podział kompetencji dotyczących programu - zarówno w kierownictwie MSWiA, jak i między komórkami organizacyjnymi resortu.
Z negatywną oceną NIK spotkał się też sposób realizacji przez resort gospodarki i pracy działań dotyczących wykorzystania mediów elektronicznych do ułatwienia dostępu do ofert pracy, a także zaniechanie działań legislacyjnych, zmierzających do koniecznej nowelizacji ustawy o podpisie elektronicznym.
Negatywnie, z punktu widzenia rzetelności, zostało ocenione przez Izbę wdrażanie i zarządzanie projektem Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) przez MSWiA. "Izba zwróciła uwagę na niewystarczające działania MSWiA w zakresie przeniesienia i weryfikacji danych z Wojewódzkich Ewidencji Pojazdów oraz ze starostw. Harmonogram wykonania głównych zadań przedsięwzięcia CEPiK na lata 2004-2005 nie został wykonany" - zaznacza Jezierski.
Dostało się nawet BIP - Biuletynowi Informacji Publicznej, który dzielnie walczy o prawa Internautów, i który z podziwem obserwujemy ...
NIK analizowała również internetową stronę główną Biuletynu Informacji Publicznej. Ustalono, że wykaz zamieszczony na stronie głównej BIP, niezgodnie z wymogami prawa, nie uwzględniał wszystkich organów władzy publicznej oraz podmiotów zobowiązanych do udostępniania informacji publicznej. Spośród 93 stron podmiotowych BIP, przebadanych podczas kontroli, stwierdzono mankamenty w 97 proc. z nich. (Upss)
W wyniku kontroli, NIK wnioskuje m.in. do rządu o dokonanie "głębokiej analizy stanu realizacji "Strategii ePolska 2004" i uwzględnienie jej wyników w tworzonym na lata 2007-2010 Planie Informatyzacji Państwa.
Rząd hamuje e-studia !?
Studenci, którzy wybrali studia przez internet, 30 proc. zajęć będą musieli odbyć w uczelni. Tymczasem na studia on-line decydują się osoby, które nie mogą studiować dziennie, wieczorowo lub zaocznie.
Rektorzy twierdzą, że resort nauki chce zakazać prowadzenia studiów przez internet, właśnie teraz, gdy cały świat stawia na taką formę edukacji, pisze "Gazeta Prawna". Tylko 70 proc. zajęć dydaktycznych na studiach niestacjonarnych będzie mogło odbywać się przez internet. Taki wymóg przewiduje projekt rozporządzenia w sprawie warunków, jakie muszą być spełnione, aby zajęcia mogły być prowadzone z wykorzystaniem metod kształcenia na odległość.
"Zwiększenie obowiązkowej liczby zajęć na uczelni uderzy najbardziej właśnie w studentów zagranicznych. Będzie to dla nich nie tylko duże utrudnienie logistyczne, ale także finansowe"
- powiedział Wojciech Zieliński z Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego. Na uniwersytecie tym uczy się ponad 1100 osób, z tego 180 mieszka w - Wielkiej Brytanii, - Niemczech, - Irlandii, a także - Stanach Zjednoczonych, - Korei Południowej i Australii.
"Granica 70 proc. jest zbyt niska. Rada Główna Szkolnictwa Wyższego zaproponowała 85 proc." - mówi prof. Jan Madey z Uniwersytetu Warszawskiego.
Krzysztof Pawłowski, rektor Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu, uważa, że nie powinno być żadnego ograniczenia. Jego zdaniem uczelnie powinny być zobowiązane jedynie do przeprowadzania w rzeczywistym świecie egzaminów i seminariów, aby uniknąć zdawania wirtualnego sprawdzianu przez osobę podstawioną przez studenta. To jak tu się dziwić że ...Nastolatki nie przestrzegają zasad bezpiecznego seksu Z analiz badań wynika, że w społeczeństwie wciąż obecne są stereotypy dotyczące obyczajów seksualnych kobiet i mężczyzn, które zniechęcają młode osoby do przestrzegania zasad bezpiecznego seksu.
Okazuje się, że zachowania seksualne młodych ludzi są takie same we wszystkich zakątkach świata.
268 różnych obserwacji prowadzonych na osobach poniżej 25 roku życia - od Południowej Afryki aż po Szwecję - ujawniło, że wszędzie pokutują takie same mity dotyczące życia seksualnego, które skutecznie niszczą wysiłki osób kierujących kampaniami społecznymi na rzecz bezpiecznego seksu.
Zgodnie z nimi młode kobiety nie noszą przy sobie prezerwatyw, gdyż boją się, że ucierpi na tym ich reputacja. Młodzi mężczyźni natomiast czują się społecznie zobowiązani do uprawiania seksu, gdy tylko nadarzy się okazja, bez względu na to, czy mają zabezpieczenie, czy nie. 20-latki z całego świata boją się również rozmawiać o seksie z potencjalnymi partnerami, co nie sprzyja planowaniu bezpiecznego seksu.
Informacje opublikowano za i na podstawie: ALZ/reo, KAP/tot, MP/kol/ - PAP |