|
Wybuch w kopalni Haleba na śląsku |
|
|
22.11.2006. |
|
Wybuch, ogień , dym, śmierć i płacz rodzin poszkodowanych. Co wydarzyło się w kopalni Haleba na śląsku...
Jest wtorek 21 października 2006 roku około godziny 16.30 w kopalni Haleba na Śląsku rozlega się wybuch, w którego strefie znajduje się 26 górników. Zostają oni uwięzieni pod ziemią, wielu traci życie na miejscu, rozpoczyna się dramat ich rodzin. Powodem wybuch był zapłon bardzo łatwo palnego gazu metanu. O godzinie 19.15 Polska Agencja Prasowa (PAP) informuje o pierwszych ofiarach śmiertelnych. Późnym wieczorem ok. godziny 22.00 na miejsce katastrofy przybywa premier Jarosław Kaczyński. Następnego dnia akcja ratunkowa zostaje przerwana, powodem tej decyzji jest bardzo wysokie stężenie metanu. Około godziny 11.15 do kopalni przyjechał prezydent Lech Kaczyński. Dla rodzin które ucierpiały w wybuchu zapowiedziana zostaje pomoc finansowa. Tego samego dnia o godzinie 14.20 Prezydent Lech Kaczyński informuje że sytuacja w kopalni pogarsza - Trzeba mieć iskierkę nadziei, ale nie kryję, że sytuacja jest bardzo zła, dodał ze stan żałoby narodowej zostanie ogłoszony gdy na powierzchnie zostanie wydobyty ostatni górnik.
Portal dzien-e-mail składa głębokie kondolencje poszkodowanym rodziną i jednocześnie ma nadzieje że każdy następny wydobyty górnik będzie żywy. |