Najnowsze badania specjalistów z firmy Trend Micro przynoszą niepokojące wnioski: największe zagrożenie dla internautów stanowi obecnie oprogramowanie szpiegowskie i reklamowe. Opublikowany z końcem października raport wskazuje na źródła niebezpieczeństw i tendencje w rozwoju zagrożeń
Raport Trend Micro - wnioski
Trackware, adware, hijackers, crimeware, freeloaders, keyloggers ...
Czyli na co mamy zwracać uwagę w sieci.
Użytkownicy sieci są obecnie najbardziej narażeni na szkody wyrządzane przez oprogramowanie typu grayware, które służy do agresywnego marketingu internetowego. W tej kategorii dominują ataki oprogramowania reklamowego (ang. adware) stanowiące ponad 30 procent wykrytych nieprawidłowości.
Wysoko plasują się też szpiegowskie programy (ang. trackware) – 18 procent ataków, oraz służące nieuczciwym celom wtyczki do przeglądarek (ang. browser helpers) – 12 procent. Jedynie 3 procent ataków to sytuacje, kiedy nielegalny program przejmuje kontrolę nad przeglądarką i zmienia stronę startową (ang. browser hijackers).
Mniej liczną, ale znacznie bardziej niebezpieczną kategorię stanowi oprogramowanie przestępcze (ang. crimeware). W tej kategorii najczęstsze jest nielegalne przejmowanie pasma internetowego (ang. freeloaders) stanowiące prawie 8 procent ataków. Najgroźniejsze programy przejmujące m.in. hasła do kont bankowych (ang. keyloggers) odpowiadają za 3 procent incydentów, niezbyt duży jest także udział typowych narzędzi hackerskich i dialerów (po 3 procent) – obecnie wychodzących z użycia ze względu na spadającą popularność modemów telefonicznych.
Specjaliści Trend Micro radzą, aby korzystając z Internetu zachować czujność i zdrowy rozsądek. Nie należy zapominać regularnej aktualizacji systemu operacyjnego oraz o korzystaniu ze sprawdzonych
systemów antywirusowych chroniących przed niebezpiecznymi programami.
---