Nieobecni w rzeczywistości
Zwiększająca się popularność klipów video w Internecie, coraz większa liczba komunikatów, coraz większa ilość zawodów, w których narzędziem jest Internet – to wszystko sprawia, że życie online staje się dla niektórych intensywniejsze od tego rzeczywistego. Sharon Saramiento zorientowała się, że czas się na chwilę wyłączyć, kiedy zaczęła blogować w snach i słyszeć wyobrażone sygnały komunikatora. Ariel Meadow Stallings traciła całe godziny surfując w Internecie, po czym czułam jakby cały ten czas spędziła w pijackiej śpiączce. Obie kobiety są częścią głebko zakorzenionego zjawiska, gdzie uzależnieni od Internetu,
...szybkich kontaktów Blackberry, kompulsywni użytkownicy komunikatorów internetowych postanawiają „wyłączyć się” – choćby na jeden dzień. “Myślę że jakaś część z nas ma na tyle zdrowego rozsądku, żeby powiedzieć: chwileczkę, to poszło za daleko. Za bardzo w tym siedzimy” – powiedziała Saramiento, trzydziestoletnia właścicielka wirtualnego biznesu i zawodowa prowadząca blogów.
Wirtualne Uzależnienie. Odcięta od jakiejkolwiek techniki...“To tak, jakby mój umysł zmierzał w milion kierunków jednocześnie. Dlatego potrzebny jest jeden dzień, kiedy jestem zupełnie odcięta od jakiejkolwiek techniki, żeby odzyskać kontakt ze światem rzeczywistym” – dodała. Niektórzy nazywają to “świeckim sabatem”. Inni - „dzień odłączony”. W kanadyjskiej prowincji Quebec dwóch developerów z branży komputerowej, Denis Bystrov i Ashutosh Rajekar, organizują światowy „Dzień Bez Komputera” w maju. Temat jest też obecny na łamach opiniotwórczych gazet. Ogromne rzesze pracowników biurowych zaczyna cierpieć na syndrom „Muszę się połączyć!”
“Kocham technikę. Nie jestem luddystką. Ale zdałam sobie sprawę z problemu, kiedy usiadłam sprawdzić pocztę po czym po sześciu godzinach obudziłam się oglądając szczeniaczki na You Tube. Kiedy starałam sobie przypomnieć, co robiłam przez ostatnie dwie godziny – nie byłam w stanie. To jak być pijanym” - mówiła. Postanowiła, że w środowe wieczory będzie wyłączała wszystko: komputer, telefon, telewizor. Nie obyło się bez typowych dla uzależnienia skoków nastrojów.
Niedługo po tym przez swojego bloga dotarła do setek osób z całego świata, które smsują w samochodzie, zabierają laptopa do łazienki i sprawdzają maila podczas obiadu. „Myślałam, że problem dotyczy mnie i kilku maniaków z mojej branży. Tymczasem dostawałam podobne głosy z Włoch, Polski i Czech. Napisał do mnie nawet ktoś z Kolumbii. Zdaję sobie więc sprawę, że to nie tyle problem amerykański, co międzynarodowy” dodała Stallings.
„Będziesz rozłączony”Doktor Dave Greenfield, autor książki "Virtual Addiction" (Wirtualne Uzależnienie) który prowadzi centrum badań zachowań internetowych w Connecticut mówił, że pod koniec lat ‘90 większość ludzi traktowała jago ostrzeżenia przed uzależnieniem internetowym jak żart. Tymczasem dziś wyróżnia się jasne oznaki uzależnienia internetowego: „pobudzenie psychoruchowe; niepokój lub lęk; obsesyjne myślenie o tym, co dzieje się na internecie; fantazje i marzenia senne na temat Internetu” Szczególnie sny o surfowaniu są dla wielu ludzi sygnałem, że być może są uzależnieni.
Greenfield szacuje, że odsetek amerykanów, dla których użycie techniki negatywnie wpływa na codzienność, zdrowie, życie osobiste i zawodowe, kształtuje się na poziomie 1-10%. Ale dodaje, że każda grupy uzależnieniowa – niezależnie czy przedmiotem nałogu jest alkohol, hazard, narkotyki, technologia – rzadko podejmuje taką inicjatywę zatrzymania nałogu, jaką jest np „dzień bez komputera”. Rzadko też się zdarza, żeby ktoś zgłosił się po pomoc nie będąc do tego namówionym przez partnera czy bliską osobę, chyba że ma kłopoty w pracy lub konflikt z prawem. Często udaje się wrócić do normalnego trybu funkcjonowania, trzeba tylko uświadomić sobie potrzebę zmian w tym kierunku. „Powszechne zaprzeczenie faktu, że każda kultura oznacza nową technologię jest bardzo silne i potrzeba czasu, aby je zmienić”.
Co jest niebezpieczne?Nie tylko Internet i nieustanne komunikowanie się ze światem stanowią niebezpieczeństwo uzależnienia. Coraz częściej zwraca się uwagę na uzależniający charakter poszczególnych sfer działalności internetowej. Jednym z najbardziej dojmujących przykładów jest uzależnienie od seksu w Internecie. „Szacowana liczba użytkowników Internetu na świecie to około miliarda. Seks to najczęściej wyszukiwany temat w Internecie. Około 25% zapytań w wyszukiwarkach dotyczy seksu. Badania użytkowników Internetu wykazały że więcej niż 8 milionów mieszkańców Ameryki Północnej szuka seksu przez Internet więcej niż 11 godzin tygodniowo. Codziennie powstaje 1000 nowych pornograficznych stron internetowych. Średni wiek pierwszego kontaktu z pornografią internetową to 11 lat.” 3
Cała sfera życia może zostać zaburzona przez zastąpienie realnego życia erotycznego przez to, co oferuje Internet. Nie tylko erotyka może być sferą zagrożoną: często charakter nałogu nabiera robienie czegoś w tajemnicy przed otoczeniem, zamykanie się w prywatności, w której „wszystko wolno”. Jedną kwestią jest niekontrolowany dostęp treści erotycznych czy pornograficznych (które wcześniej, tabuizowane, były w większej mierze kontrolowane w sferze obyczajowości) drugą - sama natura internetowego świata, który, stając się odskocznią od rzeczywistości, może ją nam w którymś momencie odebrać.
---
Kinga Stańczuk
Źródła: http://www.reuters.com, http://olchowski.blogspot.com, http://siecioholizm.eu
|