Co ciekawego mają do powiedzenia Agencje Informacyjne Nam Internautom?
Ubiegły rok to podobno hakerka, sukcesy stróżów prawa i upały, które mają "okropny" wpływ na hardware... :)
Młodzi hakerzy przyłapani
Szajkę młodych hakerów, podejrzanych o włamywanie się do komputerów różnych instytucji na terenie całego kraju, rozpracowali lubuscy policjanci. Sprawcom grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Na ślad hakerów wpadli policjanci wydziału do walki z przestępczością gospodarczą lubuskiej komendy wojewódzkiej. Ustalili, że młodzi ludzie włamali się m.in. do komputerów prywatnych firm w całej Polsce, szpitala na Dolnym Śląsku, spółdzielni mieszkaniowej w Wielkopolsce, ZOZ na Mazowszu. Nieoficjalnie wiadomo, że mieli również dostęp do danych zawartych na twardych dyskach komputerów Polskiej Akademii Nauk. Do kontaktu młodych ludzi doszło za pośrednictwem forum internetowego. Młodzi hakerzy założyli w sieci własny kanał komunikacyjny, tzw. IRC, gdzie mogli już komunikować się pomiędzy sobą. Współczesna technologia pozwala na to, aby na kanale IRC uruchamiać pewne programy i narzędzia, służące do przełamywania zabezpieczeń. Wykorzystują to także hakerzy, którzy włamują się do cudzych systemów. Hakerzy amatorzy zatrzymani przez gorzowską policję nie potrafili dobrze posługiwać się narzędziami i uszkadzali całe systemy operacyjne. Zarzuty postawiono dwóm 17-latkom z Kostrzyna nad Odrą, 20-latkowi z Zielonej Góry i jego rówieśnikowi z Warszawy.
Rośnie liczba ataków na komputery osobiste. Ich użytkownikom zagraża m.in. oprogramowanie umożliwiające kradzież danych o kartach kredytowych czy kontach bankowych oraz zalew śmieciowych e-maili - wynika z raportu firmy Symantec o bezpieczeństwie w internecie. Raport objął okres od 1 stycznia do 30 czerwca br. Według analityków firmy, w tym okresie stan bezpieczeństwa sieci znacznie się pogorszył. W pierwszej połowie 2005 r. analitycy Symantec wykryli 1862 nowe luki w oprogramowaniu – to najwyższa liczba w całej historii badań bezpieczeństwa w internecie. Aż 97 proc. tych luk uznano za zagrożenie średnie lub wysokie. Stanowi to wzrost o 59 proc. w porównaniu z poprzednim okresem i 109 proc. w porównaniu z pierwszą połową 2004 r. Z atakami na komputery osobiste związany jest wzrost zagrożeń dotyczących ujawniania informacji poufnych. Dotyczą zwłaszcza ujawnienia informacji o kartach kredytowych i kontach bankowych. Coraz bardziej popularny jest tzw. phishing. Są to fałszywe e-maile, wysyłane rzekomo przez banki czy inne instytucje finansowe, w których stara się zmusić użytkownika, rzekomo z „powodów bezpieczeństwa”, do zalogowania się na fałszywej stronie internetowej, gdzie „dla weryfikacji” musi on podać numer swojej karty kredytowej lub konta bankowego. Przy tym fałszywa strona www jest tak spreparowana, że niczym nie różni się od prawdziwej. Jak twierdzą autorzy raportu, liczba wiadomości wykorzystywanych do przeprowadzania tego rodzaju ataków wzrosła ze średnio 2,99 mln dziennie do 5,70 mln dziennie.
Sąd przechytrzył hakerów
Na karę trzech i sześciu miesięcy pozbawienia wolności skazał sąd w Newcastle w Anglii dwóch hakerów, twórców wirusa T-K Worm, który zainfekował tysiące komputerów na całym świecie. Wirus pozwalał hakerom na przejęcie kontroli nad zainfekowanymi komputerami. Stosunkowo łagodny wyrok wymierzony 24-letniemu Andrew Harveyowi i 22-letniemu Jordanowi Bradleyowi uzasadniono tym, iż nie byli wcześniej karani i nie kierowali się chęcią zysku. Upajali się wprawdzie subiektywnym przeświadczeniem, iż mają władzę nad komputerami, ale nie zrobili z niej żadnego przewrotnego użytku. – Czym innym jest dążenie do władzy nad komputerem, a czym innym nadużycie tej władzy. Żaden z oskarżonych nie przejawiał takiej przewrotnej intencji – powiedział w czasie rozprawy obrońca Harveya. Wirus, do którego wyprodukowania się przyczynili, rozprzestrzeniał się za pomocą czatów komputerowych i pozwalał hakerom na przejęcie kontroli nad zainfekowanymi komputerami. Zaatakowany przez nich komputer policyjny w ciągu dwóch tygodni przekazał wirusa 19 tysiącom komputerów. Oskarżeni przyznali się do tego, że „od 31 grudnia 2001 do 7 lutego 2003 roku działali w zmowie w celu bezprawnej i rozmyślnej modyfikacji komputerów”. Obaj zostali aresztowani w 2003 roku dzięki wspólnej akcji jednostek policji w Wielkiej Brytanii i USA.
Wirus komputerowy sparaliżował lotniska
Wirus w komputerach służby celnej na lotniskach w Stanach Zjednoczonych zablokował na kilka godzin procedurę obsługi podróżnych przylatujących zza granicy. Wirus sparaliżował komputery m.in. na lotniskach w Miami, Nowym Jorku, Los Angeles, San Francisco, Houston i Dallas. Do największych opóźnień doszło w Miami, gdzie ok. 2 tys. pasażerów czekało w kolejce po pięć godzin, zanim uporano się z problemem. W Los Angeles zwłoka trwała tylko półtorej godziny. Po awarii komputerów służby graniczne zaczęły wypełniać ręcznie dokumenty przyjezdnych. Wirus pojawił się w centralnej bazie danych w stanie Wirginia, skąd rozprzestrzenił się na cały system. Nie ujawniono na razie, czy defekt ma związek z wcześniejszym wirusem, który sparaliżował pracę niektórych mediów, w tym telewizji ABC i CNN oraz dziennika „New York Times”.
Komputery nie wytrzymują upałów
Tegoroczne upały są przyczyną rekordowej liczby awarii komputerów, głównie przenośnych. Trzymanie laptopa na kolanach i pościeli oraz praca w nagrzanym przedziale pociągu i w samochodzie utrudnia wentylację i zwiększa prawdopodobieństwo utraty danych. Jeśli komputer zacznie dziwnie pracować, należy go wyłączyć, a jeśli to możliwe – przewietrzyć pomieszczenie. – Użytkownicy laptopów często wychodzą z założenia, że ich urządzenia mogą pracować w każdych warunkach. To błąd – uważają eksperci. Trzymanie laptopa na kolanach i pościeli, a także praca w nagrzanym przedziale pociągu i w samochodzie utrudnia wentylację i zwiększa prawdopodobieństwo utraty danych. Komputery stacjonarne narażone są również na działanie wyładowań atmosferycznych. Aby uniknąć awarii, należy wystrzegać się zakrywania otworów wentylacyjnych urządzeń. Jeśli komputer zacznie dziwnie pracować, trzeba go wyłączyć, a jeśli to możliwe – przewietrzyć pomieszczenie. Dobrym rozwiązaniem, gdy nie ma możliwości obniżenia temperatury, jest umieszczenie dodatkowych wentylatorów lub radiatorów na dyskach komputerów. Podłączanie komputera do sieci przez listwę zasilającą pomoże zabezpieczyć przed działaniem wyładowań atmosferycznych. Eksperci uspokajają, że średnio w trzech czwartych przypadków udaje się odzyskać utracone dane z komputera.
Informacje podane za PAP.
No tak, hakerzy, wirusy i upały... Uff jak gorąco:) ---
Warto Zajrzeć - Zapraszamy na inne nasze strony! - We are inviting to our sides!
|