Home  |  Aktualności  |  e-Komunikacja  |  WWW  |  Bezpieczeństwo  |  Linux  |  Programy  |  GSM/UMTS  |  Rozrywka

Dziś dzień tragedii narodowej

Czarny dzień! Łączymy się w bólu ... żadne słowa nie są w stanie oddać śmierci.

Przed pałacem prezydenckim tysiące Polaków ustawiają znicze i przynoszą kwiaty.

- Nie każdy z nas może się tam dzisiaj udać. Możemy natomiast uczcić pamięć prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wszystkich ofiar tragedii wywieszając flagi narodowe z czarnym kirem na oknach naszych domów. Do Polski napływają kondolencje od głów państw z całego świata. Pokażmy, że w chwili tragedii narodowej potrafimy być razem; że potrafimy zatrzymać się bez względu na wiek, poglądy polityczne, religię i miejsce zamieszkania - oddać hołd ofiarom tragedii - najważniejszym osobom w Polsce.

Uwaga na oszustów. Żerują na tragedii

Kondolencje złożone przez internautów za pośrednictwem strony zlozkondolencje.pl mogą okazać się niezwykle kosztowne. Aby zostały one wydrukowane w specjalnej księdze, należy wysłać sms-a za ponad 30 złotych.
 
Po otwarciu witryny ukazuje się formularz, w którym można wpisać swoje kondolencje. Autor strony zamieścił informację, że "Historyczna Księga Kondolencyjna" będzie wydrukowana i umieszczona przed Pałacem Prezydenckim. Jednak za taki przywilej należy słono zapłacić wysyłając SMS-a, którego cena wynosi 25 zł netto (30.50 zł brutto).

Notka o kosztach tej wiadomości zamieszczona jest na dole strony i dosyć łatwo można ją przeoczyć.
 
---

Politycy na blogach: "Boże, dlaczego?"

- Boże, dlaczego? – pyta Eugeniusz Kłopotek na swoim blogu w Onet.pl i kontynuuje: - Boże! Proszę tylko o jedno. Spraw, bym mógł pojąć sens tej tragedii i Ich śmierci. Czy ta ofiara była potrzebna dla dopełnienia prawdy o Zbrodni Katyńskiej, by o Niej mógł dowiedzieć się cały świat?
 
Marek Migalski, europoseł PiS, pisze: „Trzeba było śmierci Lecha Kaczyńskiego by wszyscy dostrzegli Go takim, jakim był naprawdę: ciepłym człowiekiem, trochę nieśmiałym, wspaniałym ojcem i mężem, oddanym Polsce, odważnym wojownikiem całe życie walczącym o innych. Dopiero śmierć zdarła wszystkim bielmo z oczu i naród zobaczył Go w obrazie prawdziwym, a nie w karykaturze. I obyśmy zapamiętali Go właśnie takim, zasługuje na to, to mu się należy!"

- Wielka tragedia, w której elity III RP zginęły, tak jak kiedyś elity II RP. W katastrofie lotniczej zginął kwiat polskiego parlamentaryzmu. Mi jako posłowi serce się kraje...Ogromny dramat Narodu Polskiego – pisze Andrzej Pałys (PSL).

Mirosław Orzechowski
(LPR): "Dla nas Polaków, ta zbiorowa śmierć, to jakby jeszcze jedno przegrane niepotrzebne powstanie. Poleciało ich tylu naraz i żaden nie wrócił. Oby na ich śmierci ufundowana została zgoda i pojednanie, najpierw między rządzącymi, później między Polakami, a dalej między Polakami a sąsiednimi Narodami."

- Są sytuacje – pisze Wojciech Filemonowicz z SDPL - kiedy słowa są tylko mało znaczącym szelestem. W dniu narodowej tragedii łączymy się we współczuciu dla bliskich wszystkich ofiar.

- My przemijamy, Polska trwa i trwać będzie - podsumowuje Ryszard Czarnecki (PiS).
 
Komentarze na portalu Onet.pl
 
---

Poniżej wpis na blogu Pana Marka Jurka

Wszyscy jesteśmy osieroceni. Straciliśmy Prezydenta, zginęła Jego Żona, całe grono ludzi wykonujących urzędy publiczne Rzeczypospolitej, krewni i potomkowie ofiar Katynia. Sam straciłem wielu przyjaciół lub serdecznych kolegów, myślę cały czas o ich Rodzicach, Dzieciach, Małżonkach. Przekonaliśmy się jak kruche jest ludzkie życia, ale przekonaliśmy się również jak kruche jest Państwo – niezbędny wymiar życia narodów i życia po ludzku, niezbędna materialna postać Ojczyzny. Módlmy się więc za dusze ofiar katastrofy smoleńskiej, o wsparcie dla ich bliskich, za Polskę – i tym bardziej otoczmy solidarnością Rzeczpospolitą. Musimy być razem. Skoro Bóg dopuścił na nas to doświadczenie – próbujmy wyprowadzić z niego sens (choć ostatecznie sens tego wydarzenia poznamy dopiero na tamtym świecie). Oby ta ofiara – złożona przez ludzi reprezentujących Rzeczpospolitą i naród, w drodze, by wypełnić obowiązek pamięci – była zbawiennym wstrząsem wydobywającym nas z obojętności wobec naszego Państwa, z lekceważenia stałych politycznych powinności. Oby dała nam ducha ofiary, bez której nie ma służby publicznej.