Home  |  Aktualności  |  e-Komunikacja  |  WWW  |  Bezpieczeństwo  |  Linux  |  Programy  |  GSM/UMTS  |  Rozrywka

Silny złoty a funt

Porównanie funtów i złotówek

Złoty pozostaje bardzo silny. Martwi to osoby zarabiające w obcych walutach. Spółki zajmujące się eksportem liczą straty, jeżeli nie zabezpieczyły się przeciwko ryzyku walutowemu. Z drugiej strony  silny złoty umożliwia tańsze zakupy sprzętów RTV-AGD za granicą, które są często lepszej jakości i nie tak drogie, jak te dostępne w Polsce, a także tańsze wyjazdy zagraniczne w celach turystycznych czy naukowych. Liderem spadków wśród najważniejszych kursów złotego jest para GBP/PLN.  Tendencje spadkowe na GBP/PLN utrzymują się z przerwami od 2004 r. W 2004 roku GBP/PLN stracił 24% zniżkując z poziomu 7,3700 zł  do 5,7900 zł,

natomiast po dwuletniej konsolidacji w 2007 r. zniżki sięgnęły 20% (z poziomu około 6,0000 zł do 4,7954 zł). W 2008 r. para kontynuuje spadki i z dnia na dzień poprawia rekordy słabości. Jak dotąd historyczne minimum zostało zanotowane 31 marca na poziomie 4,4287 zł.

Zanotowane minimum w okolicy 4,4287 PLN w marcu potwierdziło formację trójkąta symetrycznego, która kształtowała się od początku roku. Potwierdzenie formacji sugeruje kontynuację trendu zniżkującego. Spadki nie wykluczają korekt wzrostowych, ale one sięgają w najlepszym razie około 20 groszy, potem dochodzi zwykle do mocnych spadków (około 40 groszy).

Fundamenty sprzyjają spadkom kursu GBP/PLN. Zarówno  jest to restrykcyjna polityka pieniężna w Polsce (czeka nas przynajmniej jeszcze jedna podwyżka stóp procentowych o 25 pkt bazowych do poziomu 6%) jak i stabilny wzrost gospodarczy w kraju (ponad 5%). Tymczasem spowolnienie w Wielkiej Brytanii może potrwać od kilku miesięcy do powyżej roku, co będzie na niekorzyść funta, ale na korzyść PLN. Chociaż obniżki stóp procentowych na Wyspach zostały w marcu zatrzymane, jednakże w dalszej perspektywie bardziej prawdopodobne są cięcia niż ich podwyżki, co przy zacieśnianiu polityki monetarnej w Polsce przemawia za słabością funta wobec złotego. Zagrożeniem mogą być kolejne zawirowania na rynkach finansowych, gwałtowne zwiększenie awersji do ryzyka i spadki na rynkach akcji. Jednakże te zjawiska są przejściowe, po nich zwykle wraca dobry sentyment do złotego. Polska waluta pozostaje względnie silna i nie reaguje panicznie na tąpnięcia na innych rynkach finansowych. Zawirowania na rynkach mogą tylko odłożyć w czasie aprecjację polskiej waluty. PLN ma mocne podstawy i wystarczy porównać dynamikę PKB w UK i Polsce by się o tym przekonać. W IV kwartale PKB w Polsce wyniósł 6,2%, a w Wielkiej Brytanii jedynie 2,8%.

Oczywiście dalsza kontynuacja spadków GBP/PLN jest złą wiadomością dla tych, którzy zarabiają w funtach czyli dla polskich emigrantów albo dla tych, którzy oszczędzają w brytyjskiej walucie. Zarobki i oszczędności w funtach topnieją. Dla tych, którzy w 2004 roku po wstąpieniu do UE wyjechali do UK i liczyli na spore przebicie nawet siedmiokrotne (1:7), może to być duże rozczarowanie, jeżeli okazuje się, że teraz zarabiają nawet 40% mniej. Jednakże z drugiej strony właśnie teraz zaczyna powoli być stać przeciętnego Polaka na spędzenie urlopu w Wielkiej Brytanii, bądź by pojechać na wartościowy kurs języka angielskiego.

Co w takim wypadku powinni zrobić zarabiający w funtach lub posiadają spore oszczędności w brytyjskiej walucie Polacy, by nie liczyć strat tylko zyski?

Warto rozejrzeć się za korzystną okazja inwestycyjną w funtach.

Ceny domów na Wyspie spadają, więc dogodnym kierunkiem ulokowania pieniędzy na przekór tendencjom wydają się nieruchomości. W perspektywie kilku lat na rynek nieruchomości w Wielkiej Brytanii może powrócić hossa, wtedy będzie można zrealizować zysk. Minusem podobnej transakcji w Polsce na rynku nieruchomości dla wracających z emigracji Polaków może być mocny złoty, który jest obecnie wart więcej niż dwa lata. Relatywnie na przewalutowaniu można więc sporo stracić. A kupno nieruchomości w Polsce wiąże się z dużymi kosztami, bo ceny mieszkań w dobrej lokalizacji o wysokim standardzie (porównywalnym do standardów przeciętnych mieszkań i domów w UK) sięgają szczytów. Oczywiście warto pamiętać, ze ceny nieruchomości w UK są w przeliczeniu na złote również wysokie i przeciętnego Polaka na mieszkanie w UK prawdopodobnie nie stać. Jednakże perspektywa spadków stop procentowych w UK powinna zachęcać do zaciągania kredytów w funtach.

Kupno nieruchomości, jeżeli ma dostarczyć zysków, powinno być inwestycją długoterminową.

Innym pomysłem na ulokowanie funtów w dłuższym horyzoncie czasowym może być założenie własnej firmy na Wyspach. Rządowi Wielkiej Brytanii w sytuacji, gdy grozi ich gospodarce spowolnienie  porównywalne z tym za Oceanem, bardzo zależy na zwiększeniu przedsiębiorczości we własnym kraju. Nowe firmy mogą okazać się „lekarstwem na całe zło” wywołane kryzysem sektora pożyczkowego. Założenie własnego biznesu w Wielkiej Brytanii może okazać się strzałem w dziesiątkę, ponieważ wiąże się z szeregiem udogodnień finansowych, administracyjnych i brakiem zabójczej biurokracji, która wciąż jest zmorą polskich przedsiębiorstw.

Dwa powyższe pomysły wiążą się z zamrożeniem gotówki na wiele lat. Alternatywą są bardziej płynne inwestycje w instrumenty finansowe. Stolicą Wielkiej Brytanii jest Londyn, uznawany za jedno z centrów finansowych świata, co oznacza dostęp do bardzo wielu ciekawych produktów finansowych, oferowanych przez wyspecjalizowane instytucje o znanej marce i nieposzlakowanej renomie. Można powierzyć swoje pieniądze najlepszym bankom (HSBC, Barclays Bank, Lloyds TSB), funduszom, zarządzającym i wybrać takie produkty, które są często niedostępne dla Polaków w Polsce, a zapewnią nam zyski.

Za bardziej konkretny przykład udanej inwestycji w funtach może posłużyć zakup sprzętów AGD/RTV w Wielkiej Brytanii, które w porównaniu z cenami w polskich sklepach są często tańsze. W poniższej tabeli zostały przedstawione przykłady towarów, na których można oszczędzić, kupując je na Wyspach. Dotyczy to zarówno coraz bardziej popularnych MacBook’ów, nowoczesnych iPod’ów i komórek, jak i ekspresów do kawy czy czajników. Jest to okazja dla Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii, jak i dla tych, którzy jadą w celach turystycznych, naukowych czy w odwiedziny do rodziny mieszkającej w UK.

Nazwa towaru

Cena w UK (GBP)

Kurs NBP GBP/PLN 27.03.2008

Cena w PLN (po zamianie )

Cena w polskich sklepach (w PLN)

Kamera cyfrowa Canon IXUS 70, srebrna

114

4,49

512,05

599

Apple MacBook biały

805

4,49

3615,82

4 056,00

MacBook Air 13.3" 1.60GHz Intel Core 2 Duo/2GB/80GB

1199,1

4,49

5386,00

6 599 zł

MacBook Pro 15.4" 2.2GHz Core 2 Duo/2GB /120GB /SD /AP /BT

1299

4,49

5834,72

5 999

New Apple iPod touch 16GB MA627

245,99

4,49

1104,91

1 313,03

Nokia 5300 czarny

89,93

4,49

403,94

545

Ekspres do kawy Bialetti Moka

14,95

4,49

67,15

305

Czajnik Philips HD4666/20

20

4,49

89,83

170

Źródła: www.amazon.uk, www.skapiec.pl

Poza tym nie powinniśmy zapominać, że przed nami otwierają się niesamowite możliwości kupowania niedawno jeszcze bardzo drogich brytyjskich książek m.in. z działu literatury fachowej bądź z beletrystyki. Warto pomyśleć o prestiżowych kursach albo studiach (np. MBA) w Wielkiej Brytanii, które kiedyś dla Polaków były zupełnie niedostępne. Rynek oferuje nam wiele alternatyw inwestycyjnych, jeżeli posiadamy oszczędności w funtach bądź zarabiamy w brytyjskiej walucie.

Chociaż końca aprecjacji złotego nie widać, funt sam w sobie ma sporą siłę nabywczą, dlatego jeżeli wymiana funtów na polskie złote wydaje się nam dosyć kosztowna, można spróbować zainwestować w sprzęt AGD/RTV, skorzystać z  usług brytyjskich banków, założyć firmę bądź wybrać się na studia w Londynie, Oxfordzie lub w Cambridge.

---
Anna Boniecka, Analityk Bankier.pl