Home  |  Aktualności  |  e-Komunikacja  |  WWW  |  Bezpieczeństwo  |  Linux  |  Programy  |  GSM/UMTS  |  Rozrywka

Polska oczami obcokrajowca?

Rodzina Gałczyńskiego z Australii

Zobaczyć śnieg, odwiedzić kraj przodków i nauczyć się języka. Takie cele postawiła przed sobą Selina Parker, 16 – letnia licealistka z Darwin w Australii. Spakowała walizkę i wyruszyła do odległej Polski. Chciałam zobaczyć skąd pochodzi moja rodzina, gdzie tkwią moje korzenie. Nigdy nie pomyślałabym, że odkrywanie historii może być tak fascynujące i zarazem zaskakujące – mówi Selina.

Konstanty Ildefons Gałczyński


Największym zaskoczeniem był fakt, iż pradziadkiem Seliny jest Konstanty Ildefons Gałczyński. Jak przyznaje Selina musi teraz zrewidować swoje plany życiowe i poszukać w sobie drzemiącego potencjału pisarskiego.

CV - List motywacyjny do mamy


Zanim jednak Selina mogła zgłębiać zawiłości swojego drzewa genealogicznego, musiała pokonać wiele przeciwności. Gdy tylko zobaczyła ofertę STS umożliwiającą wyjazd na semestr do polskiego liceum, wiedziała, że ma szansę na spełnienie swojego największego marzenia. Jej zapał ugasiła jednak mama, która zdecydowanie sprzeciwiła się pomysłowi. Selina nie dała za wygraną. – Przypuściłam frontalny atak na mamę. Powtarzałam słowo „Polska” jak mantrę, doprowadzałam ją tym do szału – śmieje się. W końcu Selina wystosowała list motywacyjny zaadresowany do mamy i dziadka, w którym  podała wszystkie powody, dla których marzy o wyjeździe do Polski. Potem jak na skrzydłach pobiegła do biura STSu zapisać się na wyjazd do Polski, zanim jej mama zmieni zdanie. I tak 9 lutego 2007 roku na lotnisku Okęcie rozpoczęła się jej przygoda z krajem przodków.

Król jak z bajki


Selina: - Początki były trudne. Różnice kulturowe są ogromne. Nie mówiąc o pogodzie, chociaż śnieg był dla mnie cudownym zaskoczeniem. Z jednej strony Selina miała pomoc ze strony STS, które znalazło jej szkołę i zakwaterowanie. Jednak to, czy odnajdzie się w nowej klasie i zupełnie innym kraju, zależało od niej. Najtrudniejsze było przystosowanie się do polskiego systemu edukacyjnego. W Australii Selina miała 4 przedmioty i sama układała swój plan zajęć, tu ma ich ponad 12 i plan narzucany jest odgórnie. Ogromną pomoc wykazali jednak jej znajomi z nowej klasy, pokazując jak można połączyć zabawę, przyjaźnie i naukę. Tym bardziej, że zapału do nauki jej nie brakuje – szczególnie do nauki języka i poznawania historii naszego kraju. Selina: Australia ma historię liczącą niewiele ponad 200 lat. Dlatego nauka o polskich królach czy rycerzach jest dla mnie jak fascynująca baśń.

Jak wygląda Polska oczami młodej Australijki?


Przede wszystkim widzi, jak ogromny wpływ na nas miały czasy PRL-u, z drugiej jednak strony dostrzega że pracujemy ciężko, by nadgonić stracony czas. – Polacy stanowią dla mnie interesującą mieszankę. Wytrwałości w pracy, a przy tym zamiłowanie do zabawy i spontaniczności. Selina zwraca także uwagę, że Polacy potrafią być zamknięci w sobie i obojętni wobec innych, jednak przy bliższym poznaniu wykazują ogromne poczucie humoru i dystans do otaczającej rzeczywistości.

Na odkrywanie Polski i Polaków Selina ma jeszcze sporo czasu, bo do Australii wraca dopiero w grudniu. Kończy w tym roku liceum i jak sama mówi, pobyt w Polsce stanowi okazję, by „naładować akumulatory”, przed kolejnymi wyzwaniami, które czekają na nią po powrocie do domu. Póki co, Selina nie tylko poznaje nasz kraj, ale już zdążyła wyprawić się na narty do Austrii, a w planach ma Niemcy i Szwajcarię. – Moja nauka w liceum, ze względu na przyjazd do Polski, przedłuży się o rok. Ani przez moment nie żałuję podjętej przeze mnie decyzji. Zwiedzam nie tylko Polskę, ale także okoliczne kraje, słowem – gruntownie poznaję Europę – mówi Selina.

Wyruszyć w świat


Selinie brakuje jej zwierzaków – 3 kangurków wallabie i oposa, a także rodziny i przyjaciół. Jednak nostalgia jest niczym w porównaniu z przygodą jaką teraz przeżywa oraz wszystkimi nowymi doświadczeniami. Selina: – Choć jestem tu dopiero od dwóch miesięcy, już czuję, jak ważnym doświadczeniem jest dla mnie ten wyjazd oraz jaki będzie miał wpływ na moje przyszłe plany. Dlatego jeśli ktoś rozważa wyjazd na semestr za granicę, mogę doradzić tylko jedno – wyjedź i przeżyj przygodę swojego życia!
---