Home  |  Aktualności  |  e-Komunikacja  |  WWW  |  Bezpieczeństwo  |  Linux  |  Programy  |  GSM/UMTS  |  Rozrywka

Wyszukiwarka Bing

Czego boi się Googole?

Microsoft mówiąc o Bing nie używa terminu "search engine" silnik wyszukiwania, ale określa go jako "decision engine" (silnik podejmowania decyzji). Zadaniem Bing ma być znaczne przyśpieszenie i ułatwienie wyszukiwania, aby użytkownik mógł szybciej i lepiej podejmować decyzje dotyczące zakupów towarów, usług, wycieczek i zdrowia.

Pozycja Google

Pozycja wyszukiwarki Google prawie na całym świecie nie ma sobie równych. W Stanach Zjednoczonych ma ona udział w rynku na poziomie 64,2 procent - w kwietniu obsłużyła 9,5 z 14,2 miliardów zapytań. Daleko w tyle są Yahoo (20,4 procent) oraz Microsoft (8,2 procent). Ta ostatnia firma nie chce jednak pogodzić się z trzecim miejscem. Jej wyszukiwarka Live Search nie może zdobyć takiej popularności, jak Google, a co za tym zarobić dużych pieniędzy.

Kumo to Bing

Na konferencji All Things Digital niedaleko San Diego, CEO Microsoftu - Steve Ballmer oficjalnie poinformował o planowanym uruchomieniu nowej wyszukiwarki pod nazwą Bing. Wyczekiwany od dłuższego czasu konkurent Google, skrywany do tej pory pod roboczą nazwą Kumo pojawił się w sieci 3 czerwca.

Bing
będzie jednak różnić się nieco od dotychczasowej koncepcji, o której spekulowały media. Zamiast odpowiadać na zapytania dotyczące konkretnych serwisów internetowych, z którymi świetnie radzi sobie Google, Bing chce pomóc internautom podejmować rozmaite decyzje. Główne obszary, w których wyszukiwarka Microsoftu okaże się niezwykle pomocna to zakupy, podróże, informacje lokalne itp. Przykładowo szukając informacji na temat restauracji otrzymamy zebrane w sieci rekomendacje na jej temat, podobnie w przypadku aparatów fotograficznych, czy ofert biur podróży.

Po pierwszych testach można odnieść wrażenie, że jednak Bing bliższy jest kolejnej wyszukiwarce niż silnikowi podejmowania decyzji.

Nowy silnik wyszukiwawczy Microsoftu od czasu premiery zyskał ok. 3 punkty procentowe. Wzrosła zarówno liczba osób wyszukujących jak i liczba wyszukiwań. W drugim tygodniu Bing zyskał o 1 proc. więcej w obu kategoriach w porównaniu do pierwszego tygodnia - podaje serwis Cnet. Od 8 do 12 czerwca wyszukiwarka Bing była już używana przez 16.7 proc. wszystkich korzystających z wyszukiwarek. Jest to już o 3 proc. więcej niż przed oficjalną premierą Bing.

- Wydaje się, że Microsoft Bing kontynuuje wzrost zainteresowania w drugim tygodniu - powiedział Mike Hurt z firmy ComScore. - Te wczesne dane pokazują kontynuację pozytywnej reakcji rynku na Binga - dodał Hurt.

Konkurencja na rynku wyszukiwarek!?

Współtwórca Google, Sergey Brin zebrał grupę specjalistów, którzy mają rozłożyć na czynniki pierwsze wyszukiwarkę Microsoftu.

Zespół pod przewodnictwem 36-letniego Rosjanina ma za zadanie przeprowadzić śledztwo, które pozwoli odpowiedzieć na pytanie w jaki sposób algorytm Binga różni się od metod Google i w czym może tkwić jego siła.

Rewelacji podanych przez New York Post nie potwierdzili dotąd oficjalnie przedstawiciele Google, jednak źródła związane z gigantem twierdzą, że w firmie panuje atmosfera strachu przed rywalem od Microsotfu.